Formalności

Naszym zdaniem, jeśli ktoś lubi załatwiać sprawy w urzędach to definitywnie ma problemy z głową lub ma nadmiar wolnego czasu i lubuje się w obserwacji ludzi narzekających na swoje życie. Bo w kolejce do urzędu można nasłuchać się wiele. I to już pierwszy minus – mega kolejki, głowa boli. Jakby nie mogli tego jakoś usprawnić. Już nie mówiąc o możliwości załatwiania pewnych spraw online... Dokumentów do złożenia, odebrania jest co niemiara. Jeśli wybieracie się do urzędu – weźcie dzień wolny. I to koniecznie. Bo zejdzie Wam od 7:00 do 15:30.

 

Z pozwoleniem o rozpoczęcie budowy jest już troszkę lepiej, zmieniły się przepisy niedawno, ale nadal należy i tak nastawić się na załatwianie wielu formalności. Wypisy, wszelkiego rodzaju decyzje, głównie o dostawie mediów, warunkach zabudowy, plany zagospodarowaniu terenu, wielkości działki.

 

Nasza rada – bądźcie stanowczy, mili, ale jednak konkretni. My natrafiliśmy akurat na bardzo niemiłą i rozleniwioną panią urzędniczkę, która zamiast pomóc tylko komplikowała i spowalniała całe przedsięwzięcie, tym bardziej, że pomimo dokładnych danych pomyliła się, a później wzięła urlop. Sprawy nie przekazano nikomu innemu więc musieliśmy czekać. Nie poinformowała nas o tym, że brakuje jednego dokumentu i musieliśmy się o niego starać na końcu, kiedy można to było zrobić w międzyczasie i zaoszczędzić jakieś 2 tygodnie.

 

 

Co więcej, błąd zrobiła urzędniczka, nie my, lecz mimo to wydanie decyzji nie zostało przyspieszone. Dlatego dopytujcie się dokładnie, sprawdzajcie dane na dokumentach po pięć razy i nie dajcie się zbyt, bo Pani ma zły dzień czy humor. Jeśli wpadniecie do urzędu nawet 10 minut przed zamknięciem – muszą Was przyjąć. Bo jutro